-->

Klan braci Krupów (Lata `60)

Opisując historię cieszyńskiego piłkarstwa z okresu dwudziestolecia powojennego, nie sposób ominąć rodzinę Krupów. Senior rodu, właściciel piekarni na Wyższej Bramie, miał w swojej dość licznej rodzinie wielu synów, a każdy z nich odznaczał się wielkim piłarskim talentem. Co ciekawsze, córki wychodziły za mąż za chłopaków dobrze grających w piłkę.

Opisując rodzinę Krupów – którzy swą grą przekazali cieszyńskim kibicom niezapomniane i wzruszające emocję – należałoby ropocząć od najstarszego z piątki braci – Mariana.

Bracia Krupowie

Stoją od lewej: Marian, Andrzej, Piotr, Ryszard.

Marian, pierwszy zapoczątkował ten swoisty marsz sportowy całej rodziny. W pierwszej drużynie cieszyńskiego Piasta zadebiutował jeszcze będąc juniorem. W czasie odbywania służby wojskowej grał w drużynie Czarnych Żagań. Ten zespół okazał się rewelacją rozgrywek o Puchar Polski, dotarł aż do finału. Po ukończeniu służby wojskowej otrzymał wiele interesujących propozycji z różnych klubów. Jednak gnany sentymentem do Cieszyna, wrócił by grać w Piaście. Przez następnych kilka lat stał się podporą cieszyńskiego klubu. Uchodził za jednego z najlepszych piłkarzy Podokręgu Bielsko – Cieszyn. Poza piłkarskimi umiejętnościami wykazywał się również talentem hokejowym, przez jakiś czas należał do ścisłej kadry pierwszoligowego Piasta.

Andrzej, także będąc juniorem, występował w pierwszej drużynie Piasta. Okres służby wojskowej zaliczał grą w Lubliniance Lublin. Później przeniósł się się do I – szo ligowych zespołów: Śląska Wrocław i Stali Rzeszów. W tym ostatnim klubie osiągnął apogeum umiejętności piłkarskich. W sumie ma na swoim koncie ponad 100 meczy ligowych. Przy sprzyjających okolicznościach mógł także w hokeju na lodzie osiągnąć wysoki poziom. Bowiem początkiem lat sześćdziesiątych w drużynie II – go ligowego Piasta Cieszyn, a później w I -szo ligowej Polonii Bytom. Będąc jeszcze czynnym piłkarzem postanowił wyjechać do Stanów Zjednoczonych. Tam za Oceanem dalej grał i trenował zespół polonijny – Polonia Milwaukee. Przygodę ze sportem kontynuował w Stanach Zjednoczonych przez wiele lat. Uczetniczył w rozgrywanych w Polsce, igrzyskach polonijnych, znajdując się w reprezentacji „amerykańskich polonusów”.

Ryszard, debiutował w najlepszym w historii Piasta zespole piłkarskim, grając u boku braci Mariana i Andrzeja oraz szwagra Stanisława Barona. Przez jakiś czas grał też z Andrzejem w Stali Rzeszów. Z czasem przeniósł się do GKS (Odra) Wodzisław i Borynia Żory. Po zakończeniu czynnego uprawiania sportu zajął się szkoleniem. Trenował między innymi piłkarzy Wodzisławia i Jastrzębia. Poza piłkarstwem, grał również w ping – ponga, zdobywając w tenisie stołowym tytuł wicemistrza Cieszyna.

Piotr, podobnie jak pozostali bracia wykazywał sportowy talent. Latem cieszyńscy kibice podziwiali jego grę na boisku piłkarskim, a zimą z kolei na lodowisku. Niestety, przyszło mu uprawiać sport akurat w okresie, kiedy łączono dwa cieszyńskie kluby, a zamęt wokół tej sprawy nie sprzyjał harmnijnemu rozwojowi sportowego talentu. Zaś w naolziańskim hokeju zapanował regres. Na sportowej emeryturze zajął się trenowaniem, szkoląc piłkarzy Piasta i Kuźni Ustroń. Obecnie mieszka w Pogwizdowie.

Adam, najmłodszy z piłkarskiej piątki Krupów. Jak wszyscy jego bracia swą piłkarską przygodę zaczynał na cieszyńskim gruncie. Grał w połączonym klubie KS Cieszyn i mimo młodego wieku wyróżniał się wyraźnie spośród kolegów z drużyny. Został zauważony przez emisariuszy możnych klubów i opuścił Cieszyn. Grał w I – szo ligowych klubach: Polonii Bytom i Arki Gdynia. „Nad morzem” osiągnął największy postęp, nie tylko jest najlepszy w gdyńskim zespole ale również zostaje zauważony przez selekcjonerów reprezentacji Polski. Grał w młodzieżowej reprezentacji Polski. Obecnie mieszka w Stanach Zjednoczonych.

Najmłodszy z piątki Krupów.

Krupowie osiągneli wysoki poziom sportowy dzięki licznym walorom. Należeli też do sportowców grających niezwykle fair, a co również ważne, nie zaniedbywali swoich pozasportowych obowiązków. Kończyli studia, zdobywali cenione zawody zapewniające im uznanie w pracy.

-->