Finisz z kontrowersjami i… oczekiwaniem

Wprawdzie wszystkie a-klasowe potyczki w podokręgu skoczowskim już zakończyły się, ale aktualnej tabeli wciąż nie można uznać za obowiązującą. Niemal przesądzone jest, że powtórzona zostanie konfrontacja Wisły Strumień z Piastem Cieszyn.

Piast-Cieszyn-rr1

Starcie 7. kolejki skoczowskiej A-klasy nie odbyło się w pierwotnym terminie. Sędzia nie dopuścił do gry większości zawodników Piasta Cieszyn, swoją decyzję motywując brakiem ważnych badań lekarskich. Klub z Cieszyna złożył protest do stosownego wydziału Podokręgu Skoczów, lecz nic nie wskórał. Wynik meczu zweryfikowano jako walkower na korzyść Wisły.

Ciąg dalszy sprawa znalazła na szczeblu Śląskiego Związku Piłki Nożnej. Po złożeniu odwołania przez włodarzy Piasta, którzy zasięgnęli w niniejszym temacie opinii prawnej, na posiedzeniu tzw. drugiej instancji wcześniejsze postanowienie… uchylono, o czym cieszyński klub niezwłocznie poinformował na swoim oficjalnym profilu na Facebooku:

Piast-Cieszyn-fb

Jak dowiedzieliśmy się w Podokręgu Skoczów, istotnie decyzja o konieczności rozegrania meczu Wisły z Piastem zapadła, zainteresowane strony oczekują jednak na oficjalne orzeczenie w sprawie, które spodziewane jest w nadchodzącym tygodniu. – Ciężko nam na ten moment cokolwiek komentować. Czekamy na uzasadnienie – ucina wątek Zenon Wawrzyczek, sekretarz podokręgu.

Ostatecznego werdyktu, nie kryjąc zaskoczenia uchyleniem walkoweru, spodziewają się także w Strumieniu. – To chyba pierwszy taki przypadek, aby odniesiono się do jakiejś uchwały i przepisów cywilnych. Pytanie, jak mają się do tego wszelkie regulaminy rozgrywek. Od strony czysto ludzkiej dla nas to dziwne i niezrozumiałe – komentuje Cezary Kałużny, szkoleniowiec piłkarzy ze Strumienia. – Pewnie dojdzie do tego, że będziemy grać, ale chyba nie tak to wszystko powinno wyglądać – dodaje trener Wisły, który jednocześnie kategorycznie neguje możliwość rozegrania zaległego meczu jeszcze w obecnym roku. Jego podopieczni rozpoczęli już urlopy…